Dlaczego to dobrze, że Bilbo Baggins przegrał swoje mecze?

Za pomocą Artur S. Poe /12 stycznia 20216 stycznia 2021

Wiele rzeczy wydarzyło się w życiu przypadkowo. Na przykład penicylinę odkryto po tym, jak Sir Alexander Fleming przypadkowo zostawił szalkę Petriego na noc w swoim laboratorium. To tylko jeden przykład. Jeśli więc wypadki zdarzają się w prawdziwym życiu, gdzie tak naprawdę nie możemy kontrolować otaczających nas okoliczności, dlaczego nie miałyby się zdarzyć w fikcji, w której autor całkowicie kontroluje życie swoich bohaterów? Te wypadki są fikcyjne, ale w życiu samych bohaterów są prawdziwe, tak jak prawdziwa była penicylina dla Fleminga. Dzisiaj porozmawiamy o jednym z tych wypadków, wypadku, w którym Bilbo Baggins zdobył Jedyny Pierścień, przegrywając mecze w ciemności. Dlaczego to było dobre? Czytaj dalej aby się dowiedzieć!

Fakt, że Bilbo Baggins przegrał swoje mecze w Górach Mglistych, miał dwie zalety. Po pierwsze, wszedł w posiadanie Jedynego Pierścienia, chociaż wtedy nie wiedział, co to było; z drugiej strony zapach dymu i światło zapałki z pewnością przyciągnęłyby wrogów, jak stwierdził sam Tolkien, więc w zasadzie – przegrana zapałek uratowała Bilbo życie.

W dzisiejszym artykule dowiesz się, co dokładnie wydarzyło się, zanim Bilbo przegrał swoje mecze i jak w ogóle znalazł się w takiej sytuacji. Następnie wyjaśnimy, dlaczego dobrze się stało, i połączymy to z epilogiem tamtej historii. Trzymaj się z nami, ponieważ w dzisiejszym artykule ma dla Ciebie kilka ciekawych historii.



Spis treści pokazać Jak Bilbo skończył bez swoich zapałek? Dlaczego dobrze, że przegrał swoje zapałki?

Jak Bilbo skończył bez swoich zapałek?

Kiedy Thorin, Bilbo, Gandalf i reszta kompanii opuścili Rivendell, postanowili przekroczyć Góry Mgliste. Tam byli świadkami odległej walki gigantów, zanim schronili się w czymś, co wydawało się być zwyczajną jaskinią. Jednak podczas pobytu w tej jaskini zostali schwytani przez gobliny; Dori, który niósł Bilba, został schwytany przez Goblina iw wyniku walki Bilbo stracił przytomność i został pozostawiony w ciemności jaskini, opuszczony przez swoich towarzyszy. w Hobbit , wydarzenia te zostały opisane w rozdziale V, Zagadki w ciemności, a oto, co Tolkien napisał o okolicznościach związanych z przebudzeniem Bilba w ciemności:

Kiedy Bilbo otworzył oczy, zastanawiał się, czy tak było; bo było tak samo ciemno, jak przy nich. Nikogo nie było w pobliżu. Wyobraź sobie jego strach! Nic nie słyszał, nic nie widział i nie czuł nic poza kamieniem na podłodze.

Bardzo powoli wstawał i macał na czworakach, aż dotknął ściany tunelu; ale ani w górę, ani w dół nie mógł nic znaleźć: zupełnie nic, ani śladu goblinów, ani śladu krasnoludów. Głowa mu płynęła i nie był nawet pewien, w jakim kierunku szli, kiedy upadł. Domyślał się najlepiej, jak mógł, i czołgał się dalej, szukając dobrej drogi, aż nagle jego dłoń spotkała coś, co wydawało się maleńkim pierścieniem zimnego metalu leżącym na dnie tunelu. To był punkt zwrotny w jego karierze, ale on o tym nie wiedział. Prawie bez zastanowienia włożył pierścionek do kieszeni; z pewnością w tej chwili nie wydawało się to szczególnie przydatne. Nie poszedł dalej, ale usiadł na zimnej podłodze i na dłuższą chwilę oddał się kompletnej nędzy. Pomyślał o sobie, jak smaży bekon i jajka we własnej kuchni w domu – bo czuł w środku, że nadszedł czas na taki czy inny posiłek; ale to tylko uczyniło go nieszczęśliwym.

Nie mógł wymyślić, co zrobić; nie mógł też pomyśleć, co się stało; albo dlaczego został w tyle; albo dlaczego, jeśli został w tyle, gobliny go nie złapały; a nawet dlaczego tak boli go głowa. Prawda była taka, że ​​przez długi czas leżał cicho, poza zasięgiem wzroku i umysłu, w bardzo ciemnym kącie.

Po pewnym czasie zaczął szukać fajki. Nie był zepsuty i to było coś. Potem sięgnął po swoją sakiewkę i było w niej trochę tytoniu, a to było coś więcej. Potem zaczął szukać zapałek i nie mógł ich w ogóle znaleźć, a to całkowicie zniszczyło jego nadzieje. Tak samo dobrze dla niego, jak zgodził się, kiedy odzyskał rozsądek. Bóg jeden wie, co wydobyłoby na niego z ciemnych dziur w tym okropnym miejscu podmuch zapałek i zapach tytoniu. Jeszcze w tej chwili czuł się bardzo zmiażdżony. Ale uderzając we wszystkie kieszenie i szukając zapałek wokoło, jego ręka natrafiła na rękojeść swego małego miecza – małego sztyletu, który dostał od trolli io którym zupełnie zapomniał; na szczęście gobliny go nie zauważyły, ponieważ nosił go pod spodniami.

Teraz go wyciągnął. Przed jego oczami świecił blady i przyćmiony. Więc to też jest elfie ostrze, pomyślał; a gobliny nie są zbyt blisko, a jednak nie dość daleko.

Ale jakoś został pocieszony. Wspaniale było mieć na sobie ostrze wykonane w Gondolinie na wojny z goblinami, o których śpiewało tak wiele pieśni; zauważył też, że taka broń zrobiła wielkie wrażenie na goblinach, które nagle na nie napadły.

Wróć? on myślał. Wcale nie jest dobry! Idź bokiem? Niemożliwy! Idź naprzód? Jedyna rzecz do zrobienia! W drogę! Wstał więc i kłusował ze swoim małym mieczem trzymanym przed sobą i jedną ręką dotykając ściany, a jego serce waliło i łomotało.

Teraz z pewnością Bilbo znalazł się w tak zwanym ciasnym miejscu. Ale musisz pamiętać, że dla niego nie było tak ciasno, jak byłoby dla mnie lub dla ciebie. Hobbici nie są tacy jak zwykli ludzie; i mimo wszystko, jeśli ich nory są przyjemnymi, wesołymi miejscami i odpowiednio wietrzone, zupełnie inne niż tunele goblinów, nadal są bardziej przyzwyczajeni do drążenia tuneli niż my i niełatwo tracą orientację pod ziemią - nie wtedy, gdy ich głowy wyzdrowiały po uderzeniu. Mogą też poruszać się bardzo cicho, łatwo się ukryć i cudownie wyzdrowieć z upadków i siniaków, a także mają zasób mądrości i mądrych powiedzeń, których ludzie w większości nigdy nie słyszeli lub zapomnieli dawno temu.

Hobbit , Rozdział V: Zagadki w ciemności

Jak widać, Bilbo Baggins nie był w zbyt przyjemnej sytuacji. Był w ciemności, a jego dopasowana osoba zniknęła. Ale okazało się to dla niego dobre. Czemu?

Dlaczego dobrze, że przegrał swoje zapałki?

Dlaczego więc dobrze, że Bilbo Baggins przegrał swoje zapałki, gdy obudził się w ciemności jaskini? Przede wszystkim wydaje się, że ocalił mu życie. Był w ciemnym miejscu o specyficznym zapachu. Światło zapałki wraz z zapachem tytoniu i siarki (jak zamierzał zapalić fajkę) z pewnością przyciągnęłoby coś w tej jaskini, prawdopodobnie gobliny, które już ich zaatakowały. Jak pisze sam Tolkien, kto wie, co uderzenie zapałek i zapach tytoniu wyciągnąłby na niego z ciemnych dziur w tym okropnym miejscu. Bilbo zdał sobie z tego sprawę dość szybko i był w pewnym sensie szczęśliwy, że nie ma sobie równych.

Jeśli chodzi o inny powód, jest on przedstawiony na obrazku – a raczej zrzucie ekranu – powyżej, na którym Bilbo trzyma Jedyny Pierścień w dłoni. Przedzierając się przez jaskinię, Bilbo znalazł punkt zwrotny w swojej karierze, ale wtedy o tym nie wiedział. Znalazł mały metaliczny znak, który wygodnie schował do kieszeni. Bilbo nie miał pojęcia, że ​​ma przy sobie Jedyny Pierścień, który okaże się niezbędny dla fabuły Władca Pierścieni , więc szedł dalej, aż znalazł Golluma, który zgubił to samo wcześniej. Po grze zagadek Bilbo w końcu użył Pierścienia, aby oszukać Golluma, aby pokazał mu wyjście, ostatecznie uciekając z nim.

I to wszystko na dzisiaj. Mamy nadzieję, że czytając to, dobrze się bawiłeś i że pomogliśmy Ci rozwiązać ten dylemat. Do zobaczenia następnym razem i nie zapomnij nas śledzić!

O Nas

Aktualności Kinowe, Seria, Komiksy, Anime, Gry