Recenzja „Prawdziwa historia”: Kevin Hart i Wesley Snipes są braćmi w przewidywalnym thrillerze kryminalnym

Za pomocą Hrvoje Milaković /25 listopada 202125 listopada 2021

Netflix od jakiegoś czasu próbuje przejąć flagę kilku innych sieci, które od dziesięcioleci rzeźbią swoje nazwy. Teraz tworzą niesamowite świąteczne i rodzinne treści, które kiedyś były terytorium Hallmark, a także starają się stworzyć przestrzeń, w której będą tworzyć najlepsze thrillery, tak jak robiło to HBO od dziesięcioleci.

Rezultat tej inicjatywy był niekonsekwentny. Niektóre programy, zarówno fabularne, jak i dokumentalne, nie są tak naprawdę skuteczne w tworzeniu fascynujących historii i tajemnic, podczas gdy inne szybko stały się klasyczne. Trudno jest zrobić jedno kliknięcie, ale Netflix będzie nadal próbować. Tym razem podążają za formułą True Detective, tworząc thriller kryminalny i wymieniając talenty w głównych rolach. Kevin Hart i Wesley Snipes dołączają do już sprawdzonych talentów za kamerami, twórców Narcos i Narcos: Mexico.

True Story to miniserial w reżyserii Stephena Williamsa i Hanelle Culpepper, w którym w tytułowych rolach Kida i Carltona występują Kevin Hart i Wesley Snipes. Kid jest sławnym i odnoszącym sukcesy aktorem i komikiem, podczas gdy jego starszy brat Carlton jest mężczyzną w rozsypce, który jest winien wszystkim pieniądze i wygląda bardziej na pasożyta niż cokolwiek innego. Kiedy dziewczyna umiera w pokoju hotelowym Kida, dwaj bracia rozpoczynają serię niefortunnych przygód, aby ukryć incydent, który może na zawsze zrujnować karierę Kida.



Prawdziwa historia może czasami być myląca. Oczywiste jest, że Hart przedstawia w serialu swoją wersję, a granica między bohaterami a celebrytą jest czasami niewyraźna. To na pewno ciekawy aspekt serialu, ale taki, który nigdy nie ma czasu na rozwinięcie się tak, jak powinien. Hart jest bardzo dobrym komikiem. Doskonale sprawdza się w byciu zabawnym, ale kiedy wciela się w taką rolę w serialu, jak ta, jest bardzo jasne, że brakuje mu powagi, by wywołać najbardziej emocjonalne chwile. Czują się fałszywi i zmuszeni.

Kiedy postać Kida musi być zabawna, to widać, że do tego właśnie został stworzony Hart. Wyróżnia się charyzmą i profesjonalizmem, jeśli chodzi o przedstawienie idei tego, kim jest komik. To bardzo godne pochwały, gdy Hart przejmuje taką rolę. To jest poza jego strefą komfortu i jest to dla niego jako aktora pełne wyzwanie. Jeszcze go tam nie ma. Ale to dopiero pierwszy krok.

Po drugiej stronie medalu jest Wesley Snipes. Dawno, dawno temu Snipes był wielką gwiazdą. Właściwie może być odpowiedzialny za tworzenie świetnych filmów o superbohaterach na przełomie wieków. Jego bieg jako Blade wciąż jest legendarny i ludzie bardzo czule go pamiętają. W innej interesującej notatce na temat serialu Snipes również kieruje część swojej osobowości na postać, którą gra. Carlton to gwiazda, która straciła łaskę, ktoś, kto mógł być wielki przez długi czas, ale którego decyzje raz po raz go paliły.

Wspaniale jest znów zobaczyć Snipesa na ekranie. W przeciwieństwie do Harta, Snipes naprawdę wie, jak zrobić najpoważniejsze dramatyczne momenty. To naprawdę świadectwo jego talentu i naprawdę fajnie byłoby zobaczyć, jak wykorzystuje ten program jako scenę do powrotu. On tego potrzebuje i my też tego potrzebujemy.

Na poziomie technicznym serial jest bardzo dobrze nakręcony i wygląda dobrze, ale nie myśl, że zobaczysz tutaj niesamowite zdjęcia, ani nawet niesamowite dekoracje. Program wydaje się tani w niektórych aspektach, ale jest w porządku, ponieważ rodzaj opowiadanej historii nie wymaga tak naprawdę ogromnego budżetu ani mnóstwa wizualizacji CGI.

Fabuła jest zawsze bardzo ważna w tego typu programach, ponieważ wywołuje emocje, zachwyt i ciekawość. Niestety, począwszy od punktu zwrotnego pierwszego odcinka, zwroty akcji służą jedynie opóźnieniu nieuniknionego wyniku. Wszystko jest zbyt przewidywalne, a niektóre postacie używane jako narzędzia fabularne naprawdę czują się jak pionki na szachownicy, a nie rzeczywiste trójwymiarowe istoty. Na koniec fabuła jest wystarczająco wciągająca. Z drugiej strony ci, którzy znają tego typu historie, będą po prostu czekać, aż bohaterowie nadrobią zaległości.

Format miniserialu nie pozwala na drugi sezon, ale tak jest lepiej. Pismo jest na tyle słabe, że kolejna odsłona byłaby tylko gorsza od tej. Dzięki zaledwie jednemu sezonowi True Story ma szansę odejść na najwyższym możliwym poziomie pod względem jakości treści.

Może kolejny sezon z innymi aktorami i lepsze pisanie przyniesie lepsze rezultaty, ale jak to jest, to jest w porządku.

PUNKTACJA: 6/10

O Nas

Aktualności Kinowe, Seria, Komiksy, Anime, Gry